Hejoo,
Wpadam na chwilkę, bo wróciłam nie dawno z Krakowa i taka szybka notka będzie, notka opiniowa.
Pogoda nas rozpieszcza +10 st jest więc istnie cudownie, można siąść na chwilę z kawką, no aż się chce.
Ostatnio narzekam na dłonie, mam je strasznie suche od zimna i od ciepła, a że mam kilka kremów, postanowiłam wziąć pierwszy lepszy i postarać się go wykończyć, niestety jestem leniem, nie lubię kremować dłoni ani stóp, przez co narzekam na suche stopy i dłonie.
Jeśli macie jakiś patent na szybkie nawilżenie skórek, lub jakiś fajny produkt, to napiszcie w komentarzach ;)
Opis producenta:
Ten intensywny krem do rąk z ekstraktem z rumianku i
bisabololem działa kojąco na skórę, chroni zniszczone i wysuszone
dłonie.
Wspomaga naturalną regenerację skóry. Aloe Vera i olej z awokado
zapewniają skórze codziennie intensywnie i długotrwale nawilżanie oraz
delikatną pielęgnację rąk. Nie zawiera barwników. Bez olejów
mineralnych/parafiny. Bez emulgatorów zawierających PEG. Tolerancja
przez skórę potwierdzona dermatologicznie.
Moja opinia:
Z tego co pamiętam kupiłam go mamie, bo z dzieciństwa jakoś mi się ta marka przypomniała i dawniej pamiętam że były to dosyć dobre kremy i te zapachy ich. Wpadłam do Rossmanna, bo tylko w nich można zaszaleć porządnie u nas i kupiłam tego Kamillka ;)
Zapłaciłam chyba coś ok 7/8 zł ale no do tej pory leżał w koszyku heh.
Zapach ma przyjemny, naturalny, rumiankowy? Chyba tak.
Konsystencja to zwykły krem do rąk, nie za jakiś ''sztywny'' nie za wodnisty, taki w sam raz.
Kremik się wchłania, nawilża dłonie, i nie czuję by zostawiał jakiś tłusty film/powłokę.
+ Cena,
+ Dostępność,
+ Opakowanie,
+ Zapach,
+ Konsystencja,
+ Nawilżenie,
+ Nie zostawia filmu,
+ Wydajny.

