14 lis 2014

Maybelline- Affinitone Mineral (Podkład do skóry wrażliwej)




Witaski,

 

Opiszę dzisiaj podkład marki Maybelline, z którym mam styczność, na co dzień ostatnio.


Opis producenta:
EFEKT
Zdrowy i naturalny wygląd skóry
Widoczny efekt udowodniony już po 8 tygodniach stosowania*:
+ 51% bardziej wygładzona skóra
+ 33% bardziej promienna skóra
+ 17% lepiej nawodniona skóra

* Badanie kliniczne po 8 tygodniach stosowania – ocena skóry bez makijażu

DZIAŁANIE
• Mineralna formuła idealnie dopasowuje się do wszystkich odcieni skóry, wygładza i rozpromienia
• Perfekcyjnie pokrywa skórę, nadając jej nieskazitelny, naturalny wygląd
• Doskonały nawet do skóry wrażliwej
• Dostępny w 6 naturalnie pięknych odcieniach




 KOLORY





Moja opinia:
Kupiłam go oczywiście na promocji, a bo mój podkład już był za ciemny, wiec postanowiłam go wziąć.
Podkład jest zamknięty w szklanej buteleczce, z pompką, co dla mnie jest wspaniałe.
Szata graficzna może być, miła dla oka, nie narzekam, bo tutaj chodzi o zawartość.

Podkładzik jest wodnisty, ale nie przeszkadza mi to, po nałożeniu na skórę (nakładam paluchami) fajnie się rozprowadza, ale czasami mam wrażenie że się waży, tworzy smugi.
Kolor jest idealny dla mnie (IVORY) i mam wrażenie że się dopasowuje w jakimś stopniu do odcienia mojej skóry.

Najgorsze jest to że minię z 3 godziny, a ja wyglądam jak choinka, świecę się, do tego produkt strasznie się ściera.
Po około 5 godzinach zaczyna znikać, a pod koniec dnia praktycznie nic nie ma, tylko jakaś malutka warstwa.
Nie jest to mój faworyt, postanowiłam go skończyć, ale pewnie już nie kupię.




+ Troszkę nawilża
+ Lekki
+ Opakowanie
+ Szata graficzna
+ Zapach (jakiś taki lekki gdy go wycisnę, ale znika)
+ Nie podkreśla suchych skórek
+ Nie zapycha
+ Dopasowuje się do skóry w jakimś stopniu (ale mam odpowiedni kolor)
- Robią się plamy, mazy, waży się
- Ledwo kryje (niedoskonałości zakrywam korektorem)
- Nietrwały
- Cena
- Ciemne odcienie
- Skóra się świeci strasznie (nawet po zastosowaniu pudru świecę się po 2 godz)



 Używacie go, lub innych? Może macie jakiś do polecenia?

13 lis 2014

Kallos- Latte Shampoo (Pielęgnacyjny szampon do włosów z proteinami mleka)





Hejo,


Dzisiaj o małym, nie no raczej dużym (bo litrowym) niewypale. 







Opis producenta:

Zalecany do włosów suchych, łamiących się oraz poddanych obróbce chemicznej. 
Dzięki zawartości pielęgnującej proteiny mlecznej wzmacnia strukturę włosów. 






Moja opinia:
Pierwsze wrażenia, szata graficzna ładna, nie na dźgane coś na butelce, tylko w sam raz dla oka etykieta.
Butelka duża bo aż litrowa, za 10 złoty, więc nie jest źle, ale butelka jest zakręcana więc miałam problemy, bo nałożyć szampon, ponieważ butelka jest duża, a łapki mokre i do tego otwór w butelce jest duży, bez dozownika.

Więc jak na razie nie za ciekawie jest.
Co do mycia, niestety moje włosy strasznie obciąża, płukałam z pół kilkanaście minut i nic, włosy się plączą, lecz na szczęście ja z nimi sobie radzę, ale moje włosy zawsze są puszyste, a po szamponie moja mama powiedziała że mam tłuste włosy. 

Zapach taki specyficzny, wcale nie podobny do odżywki z tej samej serii LATTE.
Mieszane mam uczucia, ponieważ to nie jest produkt z mojej strony który mogę polecić, jedynie maseczki Kallosa są super, a szampon zraził mnie do innych, tej marki.



+ Cena
+ Pojemność

+ Wydajność
+Szata graficzna
+ Konsystencja
- Nieporęczna butelka
- Irytujący, dziwny zapach
- Kołtuni włosy (ja sobie z tym radzę)
- Nie działa, tak jak obiecał producent
- Włosy wyglądają jak tłuste (chociaż spłukuję i spłukuję)






Nie wiem co do niego, będę używać bo jak kupiłam to trudno, spróbuję używać z innym szamponem, zobaczymy jak to będzie.